Szymek, mój synek, kilka dni temu obchodził 1 urodziny. Z lenistwa postanowiłam zamówić tort, bo piec mi się nie chciało, zadzwoniłam więc do cukierni. Odezwał się Pan. Spytałam czy mogę zamówić tort. - Nie ma sprawy, jaki? - Taki nasączany alkoholem, z wisniami... - Aaa, węgierski, tak? - spytał Pan - Tak - odparłam,tylko proszę nasączyć tort mniejszą iloscią alkoholu niż zazwyczaj, bo to będzie kinder bal! - OK, a jaki napis by Pani chciała? - Hmm, no jaki?! Szymon - 1 ROK! Tylko mniej alkoholu, niech Pan pamięta! - OK., do odbioru o 14, do zobaczenia - Do zobaczenia. EFEKT ROZMOWY I ZAMÓWIENIA
WIDOCZNY NA ZDJĘCIU!!!
|
|
|
| Komentarze użytkowników |
|
Średnia ocena użytkowników zarejestrowanych
(0 głos)
|
|
Dodaj swój komentarz
|